KOCHAC-co to tak naprawde znaczy????

Za rok nowa matura i MEN wymyslilo cos takiego jak sylabusy, czyli minimalne
wymagania, jakie trzeba spelnic by zdac. Sa one dostepne w internecie
((www.)oke.lomza.com.pl), az 18MB. Po rozpakowaniu moim oczom ukazaly sie
binarki .docow... Jako ze dokumenty sa zapewne skomplikowane (np. wzory
matematyczne), to proba odczytania ich na maszynie linuksowej nie dala
rezultatu (probowalem wv, StarOffice5.2 i KOffice). Chcialbym poznac co musze
umiec by zdac mature, ale czy do tego musze kupic Microsoft Windows i
Microsoft Word za 1000 zl? Czy to co zrobilo MEN jest zgodne z prawem? Moze
sie zwrocic do Rzecznika Praw Obywatelskich?
Acha no i czy mozna jakos przekonwertowac (na Windows) doce na postscript
(html odpada -- wzory mat. i chem.), czy w ogole Microsoft Office obsluguje
postscript?

1634Racine napisał(a):


duzo ludzi zdalo z kursu ?
egzamin zdaje sie u kogo ? - w innym, neutralnym miejscu ?
A swoja droga - tak zastanawiam sie - to nauka i egzamin w Ostrolece, by
potem śmigać w W-wa.... chore troche jednak...


z kursu zdalo ok 80%. wszystko zalezy od podejscia.
egzamin zdajesz w WORD Ostroleka lub WORD Lomza. Jezeli masz ochote
zdawac w jednym z WORD Warszawa, to powiedz to mozesz zlozyc i tam
papiery. Miejsce wykonania kursu nie obliguje Cie do zdawania w
konkretnym miejscu.

pozdrawiam
FeiLong

60 tys.zł kary za odmowe badan prenatalnych
Sąd Apelacyjny w Białymstoku przyznał 60 tys. zł zadośćuczynienia małżeństwu,
któremu Szpital Wojewódzki w Łomży odmówił badań prenatalnych. Od wyniku
badań matka uzależniła decyzję o urodzeniu drugiego dziecka: pierwsze miało
już rzadką wadę genetyczną. Podobny los spotkał w końcu i drugie.

Dlaczego za lamanie przysiegi Hipokratesa maja placic podatnicy ? Lekarz nie
ma prawa odmawiac badan. Kodeks etyki lekarskiej to nie ksiazeczka do
nabozenstwa ! Powinno sie odmawiac prawa wykonywania zawodu przez
lekarzy,ktorzy maja czelnosc odmawiac jakichkolwiek badan i stawiac ich przed
sadem jako winnych przestepstwa.

Jestem właśnie w trakcie kursu i wygląda to następująco kat.C-1200zł, E-1000zł, D-1400zł, w Łomży zdaje się Starem 1142 www.word.4lomza.pl/foto/art/051025212902.jpg lub Star-Manem www.word.4lomza.pl/foto/art/051025212853.jpg dla porównania w Gdańsku, gdzie mieszkam kat.C-2200zł zdaje się Star-Manem www.poldek.pl/img/05.jpg kat.E-1700zł a kat.D-2500zł (oczywiście posiadając kat.C) co do przyczepy jest tak samo jak w Kraku.

rzeczywiście ktoś wprowadził Cię w błąd, bo za egzamin płaci się
tyle samo. Tyle że w Łomży nie ma gigantycznej kolejki a panie
cechuje duża kultura osobista. Egzamin trzeba opłacić na poczcie
niedaleko WORD-u. Same miasto nie jest bardzo proste tzn trzeba
bezwzględnie opanować ruszanie ze wzniesienia (najlepiej samymi
nogami bez użycia ręcznego), zwracać uwagę na znaki, poćwiczyć ronda
i trudne miejsca (na wysokich wzniesieniach, z lustrami itd).
Uważam, że warto spróbować, odpowiednio przygotowując się - wziąć ok
6-10 jazd doszkalających. Polecam OSK Daniel i OSK Ryszard Kamiński.

> ktos kto byl uczony np w Krakowie tez nie jezdzil po calym
miescie, tylko w
> wiekszosci po trasach egzaminacyjnych i te okolice rowniez zna jak
wlasna
> kieszen:P...w malych miastach takie pojecie jak trasy
egzaminacyjne wogole nie
> istnieje...i

nie byłaś uczona w Krakowie, więc się nie wypowiadaj

w Warszawie też nie ma pojęcia trasy egzaminacyjnej. tzw. trasy
egzaminacyjne to obszar w promieniu ok. 40 min od WORDu

w takiej Łomży w jadąc 40 min. od WORDu jeste poza granicami miasta,
a w te rejony egzaminy sie nie zapuszczaja. poza tym porownaj sobie
stopien komplikacji drog na tzw. trasach egzaminacyjnych w Warszawie
i w Łomży. w Warszawie nie jestes w stanie na kursie, ani nawet w
czasie jazd doszkalajacych objechać wszystkich uliczek, na ktore
moze cie zabrac egzaminator. zdajac w Łomzy mozesz nauczyc sie
miasta na pamiec.

z reszta jak taka madra jestes zapraszam do nas na plac Wilsona,
zaloze sie ze nawet z jadac z instruktorem sobie nie poradzisz, a
rondo to lezy w obszarze tzw. tras egzaminacyjnych WORD Bemowo.

Szlak mnie trafil - Pocieszcie

3 lipca zdalam egzamin w Lomzy i do dnia dzisiejszego nie ma papierow w
Urzedzie. Owszem wyslali papiery do w-wa srodmiescie a powinni do w-wa wesola
ale zeby chociaz ma Marianska doszly a ja dzwonie dzis i podobno nie doszly.
Kazali dopytywac sie w wesolej bo oni jak widza ze urzad niezgodny z miejscem
zamieszkania do odsylaja. Ok. W wesolej nie ma.Ale dzis mijaja 2 tyg -
papiery WORD wyslal 4 lipca i sluch zaginal. A tak sie cieszylam ze na
wakacje pojade z prawkiem.
Mial ktos z Was taka sytuacje? Moze ma ktos namiar na kogos na Marianskiej
bardziej uczynnego niz Pan ktory odbiera telefony.

Droga dokumentów
Rozumiem, że WORD w Łomży powinien wysłać Twoje dokumenty do Wesołej z uwagi na
Twoje miejsce zamieszkania, a wysłali do Śródmieścia?
Jeżeli WORD dobrze zaadresował swoje pismo, to w urzędzie w Śródmieściu powinni
odnotować jego wpływ w rejestrze korespondencji przychodzącej - taka jest
ogólna procedura. Następnie WK w Śródmiesciu powinien odesłać Twoje dokumenty -
prawidłowo do WK w Wesołej, natomiast idąc po najmniejszej linii oporu mogli to
zrobić do nadawcy, czyli WORD w Łomży.

Dopytaj się więc, kiedy dokumenty wpłynęły do Śródmieścia, i co dokladnie z
nimi dalej zrobili - czy odesłali do Wesołej, czy do Łomży. Być może do Łomży,
więc konieczny byłby jeszcze telefon do Łomży. Odesłanie też powinno nastąpić
za pismem przewodnim, które z kolei powinno zostać odnotowane w rejestrze
korespondencji wychodzącej.
Takie rejestry są raczej obszerne, więc pytając staraj się zawężać okresy - co
innego przejerzeć rejestry z 1-2 dni, co innego z 10.

Wcześniej zdawałam na Odlewniczej. Dokumenty przenosi się na miejscu, gdzie
zdawałaś ostatnio egzamin. Wydają Ci taki świstek, na którym wpisujesz adres
WORD-a do którego chcesz przenieść papiery. Na egzamin czekałam mniej niż
miesiąc, ale nie ze względu na terminy, tylko na to że zleciłam komuś zapisane
mnie na egzamin i ten ktoś trochę się opóźniał z tym. Jazdy po Łomży brałam tuż
przed egzaminem. Kurs robiłam na corsie, ale wzięłam 2h na punto. Mówiąc
szczerze, nie ma aż takiej różnicy między tymi samochodami, mają też podobne
gabaryty i tak samo robi się nimi manewry.

Możesz zmienić ośrodek gdzie bedzie milsza kadra egzaminacyjna i sprawne samochody .Dużo osób z Warszawy wyjeżdża do np. Łomży i zdaje bez problemu.

Chociaż z dugiej strony okolice Wordu musisz poznać oraz "haki" na tamtejszych drogach.Brak tramwajów na + ?.Uwzględnij czas oczekiwania na egzamin w innym Word i droge która musisz przejechać do innego ośrodka, w tym jej koszty oraz czas.Niektórzy twierdzą że niedouczone lenie wyjeżdzają do Łomży , kto wie ile jest w tym prawdy :)

Wiec jesli masz czas i pieniądze przestań dorabiac "złego" Worda ,wtedy chociaż zaoszczędzisz na nerwach .A kolejny wpis będzie brzmiał : "Zdałem , samochód ok, egzaminator super, polecam Word ......".

mysle, ze to wlasnie zalezy od egzaminatora...
zdawalem 2 razy na powstancow i raz w Lomzy. w Lomzy mialem dziwnego egzaminatora, co jakis czas cos mu sie nie podobalo "ale niech pan jedzie dalej bo widze ze pan umie jezdzic", jak juz wrocilem do word, powiedzial "dobrze pan jezdzi, pare drobnych bledow bylo, no wiec.... wynik negatywny". bez komentarza.
na powstancow bylo moim zdaniem bardziej obiektywnie - wiedzialem co zle zrobilem i oblalem, chociaz egzaminator moim zdaniem dal nie do konca jasne polecenie ale coz. zdalem nastepnym razem na powstancow - chociaz jakby byl egzaminator formalista to by mogl sie uczepic i mnie uwalic juz na placu, a potem na placu. Ale udalo sie... ;] wiec na powstancow tez nie jest tak zle. A terminy.... coz.. pisac trzeba podania o przyspieszenie - raczej jest to skuteczne ;)

po 3 egz w Wawie-na corsach z rozwalonymi sprzeglami, pojechalam do Lomzy i zdalam!
1) samochody switnie przygotowane (sprzeglo sztywne)
2) organizacja egz praktycznego inna niz w Wawie - najpierw cala grupa zdaje
plac, wiec np lusterka ustawiasz pod siebie, a potem kazdy po kolei jedzie na
miasto -wiec znowu ustawia sie lusterka-tym razem do jazdy na miescie :); nie
musisz tez czekac 2 godz na poczatek egzaminu (zdarzylo mi sie w Wawie-mozna
skonac z nerwow), tylko dosyc szybko wiesz, czy plac masz zaliczony czy nie;
mysle, ze taka organizacja egzaminu jest korzystniejsza dla zdajacych
3) egzaminatorzy - w porownaniu z warszawskimi burakami...rewelacyjni!
kulturalni, serdeczni, nastawieni na sprawdzenie umiejetnosci, a nie na oblanie;
moj egzaminator - pan Janusz, nawet ze mna zartowal w czasie egzaminu!!
jesli sie nie zrobi powaznego bledu(wymuszenie pierszenstwa itd)- egzamin mozna zdac
4) sama Lomza oczywiscie latwiejsza niz Wawa, ale tez nie przesadzajmy - WORD
jest przy wylotowce na Mazury, trzeba sie wbic na jezdnie, po ktorej leca tiry +
duze rondo, na ktore trafia kazdy zdajacy;
ale to nic - z takimi sytuacjami kazdy kto chce miec prawko, musi sobie umiec
radzic; najwazniejsza w Lomzy jest kultura egzaminu (madra organizacja, dobrze
przygotowane samochody i profesjonalni egzaminatorzy). Najsmutniejsze jest to,
ze po egz w Lomzy bylam w szoku, ze ten egzamin moze przebiegac w tak przyjaznej
atmosferze...Czlowiek zbyt szybko zaakceptowal grubianstwo panujace w Wawie...
Reasumujac: jesli umiesz jezdzic - to w Lomzy prawdopodobnie zdasz.

chymm
Wojewódzki Urząd Pracy w Białymstoku wprowadza oszczędności. Od 1 kwietnia
likwiduje po dwa etaty pracy w Łomży i w Suwałkach, by zwiększyć o osiem liczbę
etatów w centrali w Białymstoku. Dyrektor WUP, Janina Mironowicz mówi, że
likwidacje etatów w Łomży i Suwałkach wymusiło zmniejszenie budżetu urzędu.
Zaskoczeni pracownicy i m.in. interweniujący poseł Lech Kołakowski widzą tu
raczej „pazerność”.
www.4lomza.pl/index.php?wiad=7127

A czytał pan ten artykuł? Chyba nie - to dwa cytaty:

”Piorunek to radny wojewódzki Platformy, mieszka w Łomży. Z wykształcenia
prawnik, od lat pracuje w samorządzie. Był m.in. wicestarostą łomżyńskim i
zastępcą wójta gminy Wizna.”

”To młody, 31-letni menedżer, absolwent SGH. W trakcie kampanii wyborczej do
sejmiku był pełnomocnikiem wyborczym Platformy Obywatelskiej. Od pięciu lat
zajmował różnego rodzaju stanowiska kierownicze, ostatnio w Zakładach Przemysłu
Sklejek Biaform SA.”

Usłyszane w Warszawie, w siedzibie Agencji Restrukturyzacji,której notabene
oddział wojewódzki udało sie posłom PSL-u przenieść do Łomży:
Spotyka sie trzech panów i porównują przyrodzenia swoich żon.Pierwszy
mówi,moja ma jak Paryż,-romantyczną i subtelną,
Drugi mówi moja jest jak Londyn-Ciekawa i ciągle mokra.
A mojej jest jak Łomża.
-???
_??
Dziura ,po prostu dziura

Gość portalu: uo9mrzan napisał(a):

Może Białystok powinien w końcu mieć misję tworzenia własnego województwa nie
kosztem innych lecz na wschód od obecnych polskich granic - nich odzyskają n.p.
Grodno ? Jak są tacy mocni to niech się starają - a jak nie to niech rozmawiają
z nami (z Suwałkami i z Łomżą)

OK. Odzyskamy Grodno jak wy (Suwałki) odzyskacie Wilno i utworzycie tam własne
województwo suwalskie z siedzibą w Wilnie. Mieliście juz coś takiego w swoim
czasie - urząd wojewódzki w Suwałkach z siedzibą w Ełku.